Pierwsze spotkanie, to bardzo dobra gra wrocławskiego zespołu w ataku. Po 4 skuteczne odbicia zaliczyli Phil Acosta oraz Paweł Łakomy, kolejne 3 hity dołożył fantastycznie dysponowany tego dnia Maciej Biernacki. Baronowie od początku prowadzili w meczu powiększając ze zmiany na zmianę swoją przewagę. Mecz zakończył się przed czasem po 7 zmianach wynikiem 15:2. Cały mecz na górce miotacza po stronie Baronów narzucał Marcin Musiałek notując drugą wygraną w sezonie.
W drugim spotkaniu drużyna Gepardów postawiła trudniejsze warunki zawodnikom z Wrocławia, ale bardzo dobra postawa Raymonda Wojtali w roli miotacza powstrzymała zdobycze punktowe zespołu gości. Decydująca okazała się 2. zmiana, w której to gospodarze zdobyli aż 4 obiegi. Hity Raya Wojtali i kolejne odbicie Macieja Biernackiego, a za chwilę także Phila Acosty dały Baronom dość bezpieczną przewagę. W końcówce meczu obieg dołożył Marcin Musiałek po skutecznej kradzieży bazy i asyście Raya Wojtali. W ostatniej zmianie wynik ustalił Marek Kubiszewski, któremu asystował Marcin Musiałek i ostatecznie gospodarze wygrali 6:0.
Baronowie z bilansem 5-3 zadomowili się w czołówce tabeli, natomiast Gepardy z 8 porażkami zajmują póki co ostatnie miejsce. W najbliższą niedzielę nasi zawodnicy spotkają się na wyjeździe w niezwykle ciekawie zapowiadających się meczach z Dębami Osielsko (bilans 3-3). A kolejna szansa, by zobaczyć Baronów we Wrocławiu, to dzień 20. maja (niedziela), kiedy to zmierzymy się na Zakrzowie ze Stalą Kutno (bilans 4-4).
Na koniec mała reklama. W obu meczach w suplementy zaopatrzyła nas firma Weron Sport Therapy, która także zapewnia naszym zawodnikom zabiegi regenerujące. O odpowiednie nawodnienie zadbała natomiast Staropolanka. Dziękujemy!